środa, 16 stycznia 2019

Gratin dauphinois (proste jedzenie o podkręconej nazwie)


Nie wiem czy tak czasem macie, że chcecie prostego jedzenia (polecam gratin dauphinois), ciszy, milczenia i skupieniu się na wrażliwszej stronie świata. Picie gorącej herbaty z imbirem i goździkami pomaga nie tylko na przeziębienia. Media przekrzykują się w serwowaniu coraz to pilnych, pilniejszych i najpilniejszych doniesień. Wszystko wygląda tak jakbyśmy brali udział w kolejnym odcinku serialu "Black Mirror" (Czarne Lustro). Brak słów.

Przepis pochodzi z książki "Mała, paryska kuchnia" Rachel Khoo, s. 34. 
Właśnie zauważyłam, że założyłam stronę z przepisem biletem kinowym z seansu Bohemian Rhapsody.

Gratin dauphinois

czas przygotowania: 15 minut
czas gotowania i pieczenia: 45-50 minut

1 kg ziemniaków sałatkowych
300 ml mleka
300 ml śmietany kremówki
szczypta gałki muszkatołowej
1 łyżeczka musztardy typu dijon
1 łyżeczka soli
1 ząbek czosnku
2 łyżeczki miękkiego masła
koperek lub natka pietruszki, posiekane

Obierz ziemniaki i pokrój w plasterki trzymilimetrowej grubości. Wrzuć do garnka z mlekiem, śmietaną, gałką muszkatołową, musztarda i solą. Gotuj na wolnym ogniu 10 minut. W tym czasie rozgrzej piekarnik do 200 ° C. Przetnij ząbek czosnku na połowę i natrzyj nim ścianki naczynia żaroodpornego. Posmaruj je masłem.
Przełóż ziemniaki razem z płynem, w którym się gotowały, do naczynia żaroodpornego, równomiernie je rozkładając. Piecz, aż zapiekanka się przyrumieni i na powierzchni ukażą się bąble - 35 - 40 minut. Podawaj gorącą, posypaną natką pietruszki lub koperkiem - jeśli masz ochotę, z dodatkiem zielonej sałaty. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz